Podatki · · Redakcja · 8 min czytania
Dlaczego zapomnieliśmy o podatkach Roosevelta
Reagan przypisywał progresję Marksowi, choć stosowała ją kapitalistyczna Ameryka Roosevelta. Polskie doświadczenie domiarów każe zapytać osobno o wysokość podatku i samowolę urzędu.
12 grudnia 1986 roku Ronald Reagan przypisuje Marksowi pomysł zniszczenia klasy średniej za pomocą progresywnego podatku [1]. W „Manifeście komunistycznym” takich słów nie ma [2]. Wysokie podatki mają za to własną amerykańską historię — historię Roosevelta.
Marks zamiast Roosevelta
Reagan przemawia w Białym Domu do American Legislative Exchange Council. Ogłasza zwycięstwo niższych stawek i słabszej progresji. Sens reformy ma wykraczać poza nową tabelę podatkową: wysokie stawki krańcowe zostały, jego zdaniem, skompromitowane [1].
Poor Karl Marx.
Marks i Engels rzeczywiście postulowali silnie progresywny podatek dochodowy. Reagan dopisał im cel, którego w tym fragmencie nie ma: zniszczenie klasy średniej [1] [2]. Z obecności progresji w komunistycznym programie nie wynika jednak, że należy ona wyłącznie do komunizmu. W takim ujęciu znika amerykańska odpowiedź na koncentrację bogactwa: polityka Roosevelta.
Najwyższa federalna stawka podatku dochodowego wynosiła 79 % w 1936 roku i 94 % w latach 1944–1945. W latach 1954–1963 nadal sięgała 91 %. Były to stawki krańcowe, dotyczące najwyższego przedziału dochodu. Przy stawce 94 % obowiązywał limit efektywnego obciążenia 90 %, a w latach 1954–1963 — 87 % [3]. Szczegóły wyjaśnia artykuł o wojennych podatkach. Tutaj wystarczy przypomnieć: kapitalistyczna Ameryka wysoko opodatkowała największe dochody, a progresja przetrwała prezydenturę Roosevelta.
Cięcia były wcześniej
Odwrót nie zaczął się od upadku komunizmu. Cięcia kojarzone z Kennedym i Johnsonem obniżyły najwyższą stawkę z 91 % do 70 % w latach 1964–1965. Reforma Reagana sprowadziła ją z 50 % w 1986 roku do 28 % w latach 1988–1990, choć dla części wysokich dochodów działała wtedy przejściowa stawka 33 % [3]. Początek cięć i ich przyspieszenie opisują „Pierwsze pęknięcie” oraz etap o latach siedemdziesiątych.
Zmianie towarzyszył język nieuchronności. W czerwcu 1980 roku Margaret Thatcher mówiła: „Because there really is no alternative” — „Ponieważ naprawdę nie ma alternatywy” [4]. Latem 1989 roku Francis Fukuyama pisał o zwycięstwie liberalizmu gospodarczego i politycznego oraz wyczerpaniu jego ustrojowych alternatyw [5]. Żadna z tych wypowiedzi sama w sobie nie rozstrzyga, jak wysoki powinien być podatek od największych dochodów.
Pozwalają jednak zobaczyć, jak antykomunizm pomagał uzasadniać zmianę polityki podatkowej. Triumf zachodniego ustroju można było przedstawić jako triumf jego ówczesnych rozwiązań gospodarczych. Zwolennik większej progresji musiał wtedy odpierać zarzut powrotu do komunizmu, zanim zaczęła się rozmowa o stawkach. To interpretacja przytoczonego języka politycznego. Przemówienia nie mierzą pamięci społecznej i nie wyjaśniają każdej obniżki podatków.
Sam Roosevelt pozostał wysoko oceniany: w rankingu ekspertów Siena College z 2022 roku zajął pierwsze miejsce [6]. Z pamięci nie zniknął więc sam prezydent. Pytanie tego etapu dotyczy jego polityki: dlaczego wysoką progresję tak łatwo przedstawić jako obcą kapitalizmowi, skoro kapitalistyczna Ameryka ją stosowała? Ranking nie bada stosunku do podatków. Rozbieżność między uznaniem dla postaci a odrzucaniem jej rozwiązań pozostaje hipotezą, nie wynikiem sondażu.
Polska pamiętała innego fiskusa
W polskiej historii istnieją mocne podstawy nieufności wobec urzędu podatkowego. Ustawa z 2 czerwca 1947 roku stanowiła: „Obywatelska komisja podatkowa orzeka według swobodnego uznania na podstawie posiadanego materiału wymiarowego”. Komisji nie wiązały przepisy dekretu o postępowaniu podatkowym z 1946 roku [7].
Obok niej działała ustawa o zwalczaniu drożyzny. Za ceny wyższe od ustalonych lub spekulację przewidywała do pięciu lat więzienia i grzywnę albo jedną z tych kar. Komisja Specjalna mogła kierować do obozu pracy, konfiskować towar, zamykać sklepy i odbierać prawo handlu [8]. Fiskus był częścią aparatu zdolnego odebrać człowiekowi źródło utrzymania.
Historyk gospodarczy Janusz Kaliński opisuje domiary jako dodatkowe wymiary podatku oparte na założeniu powszechnej nieuczciwości zeznań. Według jego opracowania przeciętne obciążenie jednego podatnika wzrosło w latach 1947–1948 dwukrotnie. Kampania przeciw prywatnemu handlowi doprowadziła w latach 1947–1950 do upadku prywatnych hurtowni i 76 % prywatnych placówek detalicznych [9].
To doświadczenie samowoli urzędu i represji. Progresja oznacza natomiast, że wraz z dochodem rośnie jego część oddawana w podatku. Sprzeciw wobec domiarów da się pogodzić z żądaniem wyższego opodatkowania największych dochodów. Nie mamy badania wskazującego, ilu Polaków łączy dziś te dwie sprawy. Mamy udokumentowane doświadczenie historyczne, do którego takie skojarzenie może się odwoływać.
Polska znała progresję przed komunizmem. Jednolity progresywny podatek dochodowy obowiązywał na całym terytorium kraju od 1924 roku. Polska międzywojenna zwiększała progresję i obciążała kapitał mocniej niż pracę. Z kolei pod koniec lat czterdziestych powszechny podatek dochodowy od osób fizycznych de facto zniknął wraz z nacjonalizacją i likwidacją sektora prywatnego — opisują Paweł Bukowski i Filip Novokmet [10].
W PRL występowały jednak progresywne obciążenia osób. Ustawa o podatku wyrównawczym z grudnia 1957 roku przewidywała dopłatę od dochodów przekraczających 96 000 zł rocznie po podatku dochodowym [11]. Historia tamtych podatków nie sprowadza się więc do uznaniowych domiarów.
Jeszcze inaczej działał popiwek. Ustawa z grudnia 1989 roku obciążała wzrost wynagrodzeń ponad normę w przedsiębiorstwach. Podatnikami były osoby prawne, państwowe jednostki organizacyjne oraz wskazane spółki z udziałem osób prawnych [12]. Chodziło o ograniczenie podwyżek płac, nie o podatek od rocznego dochodu bogatej osoby. W. M. Miemiec opisuje, że popiwek postrzegano jako instrument represyjny, pogarszający poziom życia [13].
Pod wspólnym hasłem nieufności wobec podatków mieszczą się zatem różne doświadczenia. Aby porównać je z dzisiejszą progresją, trzeba ustalić, kto płaci, od czego i ile swobody ma urząd. Sama wysokość stawki tego nie wyjaśnia.
Na skali progresja, na szczycie spadek obciążenia
Po 1989 roku Polska nie zniosła progresji. PIT obowiązujący od 1992 roku miał stawki 20, 30 i 40 % [14]. Od 2004 roku dochody z działalności gospodarczej można było rozliczać liniowo stawką 19 % [15]. W tekście jednolitym ustawy z 2026 roku obok skali 12 i 32 % nadal istnieją liniowe 19 % oraz danina solidarnościowa: 4 % od nadwyżki objętych nią dochodów ponad milion złotych [16]. Odrzucenie PRL nie przesądziło więc jednej konstrukcji podatku. Kolejne ustawy zmieniały rozkład obciążeń.
Najwyższa stawka PIT nie wystarczy, by ten rozkład ocenić. W danych Ministerstwa Finansów za 2022 rok, w górnych przedziałach dochodów, łączne obciążenie podatkiem i składkami dochodziło do 32,7 % dla grupy zarabiającej 200–500 tys. zł rocznie. Powyżej miliona wynosiło już 23,2 % [17].
Dane wykresu
| Rok | Łączne obciążenie (%) |
|---|---|
| 100–200 tys. zł | 32,0 |
| 200–500 tys. zł | 32,7 |
| 500 tys.–1 mln zł | 29,1 |
| Powyżej 1 mln zł | 23,2 |
Ten spadek udziału podatku i składek w dochodzie nazywamy regresywnością. Wykres dotyczy dochodu skorygowanego brutto i części systemu objętej badaniem; wyłączenia podaje podpis. To pomiar za 2022 rok, nie pełny rachunek obciążeń w chwili publikacji artykułu.
Badanie Bukowskiego, Chrostka, Novokmeta i Skawińskiego wiąże spadek obciążenia na szczycie z niższym opodatkowaniem działalności gospodarczej i małym obciążeniem składkami. Według ich danych za 2018 rok najbogatsze 0,01 % czerpało 95 % dochodu z działalności, a 4 % z pracy [18]. Porównanie samych pensji omija więc główne źródło dochodów tej grupy.
Jednocześnie PIT na skali jest progresywny. W rozliczeniu za 2024 rok osoby przekraczające próg 120 000 zł stanowiły 7,6 % podatników na skali i odpowiadały za 48,7 % należnego podatku. Efektywna stopa PIT wynosiła 5,03 % poniżej progu i 15,65 % powyżej niego [19]. Te dane opisują sam PIT i inną grupę niż wykres podatków i składek. Oba wyniki mogą być prawdziwe.
Także zmiany związane z Polskim Ładem zwiększyły obciążenie dochodów ponad milion złotych: między 2021 a 2022 rokiem łączna stopa wzrosła z 22,6 % do 23,2 % [17]. Wzrost nie usunął jednak spadku obciążenia między grupą 200–500 tys. zł a grupą ponadmilionową. Właśnie o tę różnicę warto pytać. Wspomnienie domiarów nie wyjaśnia, dlaczego osoby z wyższymi dochodami oddają mniejszą ich część w podatkach i składkach.
Spór wraca
W czerwcu 2024 roku Gabriel Zucman zaproponował w raporcie dla brazylijskiej prezydencji G20 minimum odpowiadające 2 % majątku miliarderów rocznie. Szacował wpływy na 200–250 mld dolarów od około 3000 podatników [20]. To szacunek dla propozycji, nie kwota już pobrana.
Miesiąc później ministrowie G20 zadeklarowali współpracę na rzecz skutecznego opodatkowania osób o ogromnym majątku, z poszanowaniem suwerenności podatkowej państw. Deklaracja nie ustalała wspólnej stawki ani nie wprowadzała podatku [21].
Brazylia uchwaliła natomiast w listopadzie 2025 roku minimum dochodowe, obowiązujące od roku podatkowego 2026. Obejmuje dochody ponad 600 tys. reali, a stawka rośnie do 10 % przy 1,2 mln reali [22]. To inne rozwiązanie niż minimum odnoszone przez Zucmana do majątku. Pokazuje jednak, że powrót sporu o opodatkowanie najbogatszych może prowadzić także do uchwalenia ustawy.
Ile płacą bogaci, kto kontroluje urząd
Reagan przypisywał progresję komunistycznemu przeciwnikowi. Polska historia domiarów pokazuje z kolei, jak podatki mogą służyć samowoli władzy. Żaden z tych argumentów nie usuwa z historii kapitalistycznej Ameryki wysokich stawek Roosevelta. Bogatych można opodatkować; spór dotyczy tego, jak to zrobić i jak rozdzielić ciężar.
Powrót do tej historii pozwala postawić obok siebie dwa pytania: ile płacą najbogatsi i kto kontroluje władzę, która wymierza podatek. Z nimi przechodzimy do Chin w ostatnim etapie cyklu. Czy nacisk na bogatych oznacza tam podobną zmianę jak u Roosevelta? Nazwa ustroju nie wystarczy za odpowiedź.
Źródła
- Ronald Reagan, wystąpienie na spotkaniu z American Legislative Exchange Council, 12.12.1986, American Presidency Project, akapit o psychologicznym skutku reformy podatkowej i następujące po nim odwołanie do Marksa
- Karol Marks, Fryderyk Engels, „Manifesto of the Communist Party” (1848), Marxists Internet Archive, rozdział II, lista środków, punkt 2
- IRS Statistics of Income, Historical Table 23, kolumna 6; lata 1936, 1944–1945, 1954–1965, 1986–1990; przypisy 12, 19, 34–35
- Margaret Thatcher, konferencja prasowa dla korespondentów amerykańskich, 25.06.1980, Margaret Thatcher Foundation, dokument 104389, wypowiedź ze słowami „there really is no alternative”
- Francis Fukuyama, „The End of History?”, The National Interest nr 16 (1989), s. 3–4
- Siena College Research Institute, Presidential Expert Poll (2022), tabela „Top Ten Presidents by Survey Year”
- Ustawa z 2 czerwca 1947 r. o obywatelskich komisjach podatkowych i lustratorach społecznych, Dz.U. 1947 nr 43 poz. 219, art. 6 ust. 2, art. 9 ust. 1, art. 11
- Ustawa z 2 czerwca 1947 r. o zwalczaniu drożyzny, Dz.U. 1947 nr 43 poz. 218, art. 14 i 17
- Janusz Kaliński, „»Transformacja« do gospodarki centralnie planowanej w Polsce (1944–1950)”, Optimum. Economic Studies 1(95) (2019), s. 38–39
- Paweł Bukowski, Filip Novokmet, „Between communism and capitalism: long-term inequality in Poland, 1892–2015”, Journal of Economic Growth 26 (2021), sekcja „Data sources: Income Tax Statistics in Poland”; omówienie okresu międzywojennego
- Ustawa z 13 grudnia 1957 r. o podatku wyrównawczym, Dz.U. 1957 nr 62 poz. 336, art. 2–4
- Ustawa z 27 grudnia 1989 r. o opodatkowaniu wzrostu wynagrodzeń w 1990 r., Dz.U. 1989 nr 74 poz. 438, art. 1 i 8
- W. M. Miemiec, „Popiwek — ustawowe ograniczenie wzrostu realnych płac w gospodarce PRL”, Studia nad Autorytaryzmem i Totalitaryzmem 42(4) (2020), s. 121–122, 131
- Ustawa z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych, Dz.U. 1991 nr 80 poz. 350, tekst pierwotny, art. 27 ust. 1; skala obowiązująca od 1992 r.
- Nowelizacja ustawy o PIT, Dz.U. 2003 nr 202 poz. 1956, art. 1 pkt 27, wprowadzający art. 30c; podatek liniowy od 2004 r.
- Ustawa o PIT, tekst jednolity, Dz.U. 2026 poz. 592, art. 27 ust. 1, art. 30c, art. 30h
- Paweł Chrostek, „Wybrane aspekty systemu podatkowo-składkowego na podstawie danych administracyjnych 2022”, MF, Opracowania i Analizy 12-2025, tab. 55–56, s. 72 PDF
- Paweł Bukowski, Paweł Chrostek, Filip Novokmet, Michał Skawiński, „Income inequality in the 21st century Poland”, MF Working Paper 40-2023, abstrakt, s. 2; s. 24–26, rys. 7; dane za 2018 r.
- Ministerstwo Finansów, „Informacja dotycząca rozliczenia podatku dochodowego od osób fizycznych za 2024 rok” (2025), s. 7–9, 13, 15–16; podatnicy rozliczający się według skali
- Gabriel Zucman, raport dla brazylijskiej prezydencji G20, 25.06.2024, Summary, s. 1
- G20, deklaracja ministerialna z Rio de Janeiro o współpracy podatkowej, 26.07.2024, punkt 13; kopia G20 Information Centre
- Brazylia, Lei nº 15.270 z 26 listopada 2025 r., art. 16-A; minimalny podatek dochodowy od roku podatkowego 2026