Cykl
Cykl
Bogatych można opodatkować — Ameryka Roosevelta to zrobiła.
Pozłacany wiek
Kongres wygasił wojenny podatek dochodowy, Sąd Najwyższy zablokował jego powrót, a XVI poprawka otworzyła drogę do trwałego opodatkowania największych dochodów.
Wojna, Mellon i powrót bogatych
Wojenne podwyżki objęły największe dochody, lecz późniejsze cięcia i wycofanie jawności kwot podatku towarzyszyły ponownej koncentracji bogactwa przed krachem.
Kryzys, który doprowadził do Roosevelta
Przesłuchania bankierów ujawniły legalne unikanie podatku, a Roosevelt pod naciskiem ruchów społecznych zaczął zamykać luki w systemie odziedziczonym po Hooverze.
Roosevelt: podatek od bogactwa
Roosevelt podniósł podatki od wielkich dochodów i spadków, a Kongres ograniczył unikanie podatku przez spółki, po czym recesja przyniosła częściowy odwrót.
Wojna: 94 procent i limit 25 tysięcy
Kongres nie uchwalił powszechnego limitu dochodu po podatkach, lecz uchwalił rekordową stawkę krańcową, a wojenny pobór objął również zwykłych pracowników.
Wielka Kompresja
Wysokie podatki przetrwały Roosevelta, wspierane potrzebami budżetu i zimnej wojny, choć faktyczne obciążenia bogatych pozostawały znacznie niższe od nominalnych stawek.
Zdrajca swojej klasy: New Deal jako »komunizm«
Liberty League przedstawiała New Deal jako komunizm, a komisja Diesa przeniosła oskarżenia o nielojalność na instytucje i urzędników reform.
Czerwona panika i rozbiórka lewicy New Dealu
Programy lojalnościowe i czystki w związkach osłabiały lewicę New Dealu, zanim obniżono najwyższe stawki podatkowe.
Pierwsze pęknięcie
Demokraci obniżyli podatki w imię wzrostu i rywalizacji z ZSRR, luki wywołały próby naprawy systemu, a Powell wzywał biznes do politycznej mobilizacji.
Upadek: lata 70. i bunt podatkowy
Inflacja zwiększała obciążenia klasy średniej, a Reagan połączył ochronę przed wzrostem podatku z obniżeniem stawek dla najbogatszych.
Dlaczego zapomnieliśmy
Reagan przypisywał progresję Marksowi, a polskie doświadczenie domiarów pokazuje potrzebę oddzielenia podatku od arbitralności urzędu w sporze o obciążenia najbogatszych.
Chiny: kroki Roosevelta?
Chiny sięgają po dochody zagranicznych trustów, lecz podobieństwo do Rooseveltowskiego zamykania luk nie oznacza wyższej progresji ani porównywalnej kontroli nad władzą.